Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-261/25 Ścierbek. Sprawa dotyczy jednego z najważniejszych pytań w sporach frankowych: od kiedy liczy się przedawnienie roszczenia banku o zwrot kapitału kredytu. Wyrok ma znaczenie dla tysięcy Frankowiczów, którzy wciąż spierają się z bankami o rozliczenia po unieważnieniu umowy.
W artykule wyjaśniamy, czego dotyczyła sprawa, jakie pytanie zadał polski sąd i co ostatecznie zdecydował Trybunał.
Czego dotyczyła sprawa C-261/25 Ścierbek?
Sprawa C-261/25 Ścierbek miała swój początek w 2008 roku. Kredytobiorcy zawarli z GE Money Bank S.A. – poprzednikiem Banku BPH S.A. umowę kredytu na kwotę 460 000 PLN, przeznaczonego na zakup lokalu mieszkalnego. Umowę zawarto na 360 miesięcy, czyli na 30 lat. Kredyt był indeksowany kursem CHF według tabeli kursowej banku, co z czasem stało się podstawą do uznania umowy za nieważną.
Po latach spłacania kredytu sąd uznał umowę za nieważną. Konsekwencją nieważności jest obowiązek rozliczenia się stron. Bank zażądał od kredytobiorców zwrotu wypłaconego kapitału wraz z odsetkami.
Jaki był przedmiot sporu między bankiem i konsumentami w sprawie C-261/25 Ścierbek?
Konsumenci w sprawie C-261/25 Ścierbek nie kwestionowali obowiązku rozliczenia się z bankiem. Podnieśli jednak zarzut przedawnienia. Argumentowali, że roszczenie banku jako przedsiębiorcy przedawnia się po trzech latach, a termin ten powinien być liczony od chwili wypłaty kapitału, czyli od maja 2008 roku. Przy takim założeniu roszczenie banku przedawniłoby się już w 2011 roku. Alternatywnie kredytobiorcy wskazywali kwiecień 2014 roku jako moment, w którym analogiczne klauzule zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez UOKiK. Według konsumentów, w obu tych przypadkach termin przedawnienia upłynął przed wytoczeniem powództwa przez bank w 2022 roku.
Bank stał na innym stanowisku. Twierdził, że nie mógł liczyć przedawnienia od tych dat, ponieważ nie miał wiedzy o nieważności umowy. Przez lata konsumenci spłacali kredyt bez zastrzeżeń, a zmiana linii orzeczniczej sądów nastąpiła dopiero pod koniec 2019 roku. Według banku bieg przedawnienia powinien zacząć się od momentu, w którym konsument po raz pierwszy zakwestionował umowę, czyli od reklamacji złożonej w 2019 roku. Bank podnosił również, że przyjęcie zbyt wczesnej daty naruszałoby jego prawo do sądu i zasadę proporcjonalności.
Jakie wątpliwości miał sąd odsyłający w sprawie C-261/25 Ścierbek?
Sąd Okręgowy, który rozpoznawał sprawę, rozważał trzy możliwe momenty rozpoczęcia biegu przedawnienia:
- Data wypłaty kredytu – sędziowie obawiali się jednak, że taki wariant narusza prawo banku do sprawiedliwego sądu.
- Data wpisu klauzuli do rejestru klauzul niedozwolonych – ten pomysł wywołał wątpliwości, ponieważ wpis do rejestru dotyczy bowiem tylko pojedynczych postanowień, a bank w 2014 roku nie mógł racjonalnie zakładać nieważności całego kontraktu.
- Data pierwszego zakwestionowania umowy przez konsumenta – sąd uznał tę koncepcję za najbardziej sprawiedliwą.
Z tego powodu sąd zdecydował się zadać pytanie prejudycjalne do TSUE.
Jakie pytanie prejudycjalne skierowano do TSUE w tej sprawie?
Aby uniknąć ryzyka wydania błędnego wyroku, sąd skierował sprawę C-261/25 Ścierbek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytanie prejudycjalne zostało sformułowane w bardzo precyzyjny sposób.
Sąd dopytywał, czy przepisy Dyrektywy 93/13, Karta Praw Podstawowych UE oraz zasady skuteczności, równoważności, proporcjonalności i pewności prawa stoją na przeszkodzie wykładni, według której bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy (banku) przeciwko konsumentowi o zwrot kapitału rozpoczyna się od daty, w której konsument zakwestionował względem banku związanie warunkami umowy.
Co orzekł TSUE w sprawie C-261/25 Ścierbek?
W swoim orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął kwestię momentu, od którego zaczyna biec termin przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału.
Zgodnie z wyrokiem, bieg tego terminu rozpoczyna się w chwili, gdy konsument po raz pierwszy oficjalnie zakwestionuje ważność umowy kredytowej lub zawarte w niej klauzule abuzywne. Kluczowym momentem może być zatem złożenie przez kredytobiorcę reklamacji, wezwania do zapłaty bądź jakiegokolwiek innego jednoznacznego oświadczenia skierowanego do instytucji finansowej. TSUE wskazał, że rozpoczęcie biegu przedawnienia nie jest uzależnione od późniejszych zdarzeń, takich jak złożenie zeznań w sądzie. W konsekwencji sądy krajowe straciły możliwość dowolnego przesuwania tego terminu na momenty późniejsze, na przykład na dzień wydania prawomocnego wyroku unieważniającego umowę. Trybunał uznał, iż już pierwsze wystąpienie konsumenta daje bankowi realną wiedzę o sporze oraz pełną możliwość podjęcia odpowiednich działań prawnych w celu ochrony swoich interesów.
Takie stanowisko ma na celu ochronę konsumentów przed nadmiernym odwlekaniem konsekwencji prawnych przez silniejszą stronę umowy, jaką jest bank. Orzeczenie to w istotny sposób porządkuje linię orzeczniczą w sprawach frankowych i dyscyplinuje sektor bankowy do szybszego reagowania na roszczenia klientów.
Jakie znaczenie ma ten wyrok dla frankowiczów?
Wyrok TSUE w sprawie C-261/25 Ścierbek ma kluczowe znaczenie dla wszystkich frankowiczów, ponieważ doprowadził do ujednolicenia często rozbieżnego orzecznictwa polskich sądów w kwestii przedawnienia roszczeń. Orzeczenie to ostatecznie wyjaśniło, ile czasu ma bank na to, aby domagać się od klienta zwrotu wypłaconych pieniędzy za unieważniony kredyt. W praktyce wydany wyrok oznacza większą przewidywalność w sprawach frankowych oraz ograniczenie sporów dotyczących samej konstrukcji przedawnienia.
Zdaniem adwokat Izabeli Kałużyńskiej:
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-261/25 Ścierbek oceniam jako istotny krok w kierunku ostatecznego zdefiniowania terminu na podjęcie przez Bank działań w celu zabezpieczenia jego roszczeń. Oczywiście wpisuje się to w dotychczasową linię orzecznictwa Trybunału w tym zakresie i podtrzymuje tezy wynikające m. in z orzeczenia C-28/22, ale nadaje mu skonkretyzowany wymiar, przesądzając jaką datą należy się kierować przy ocenie przedawnienia roszczeń Banku. Orzeczenie porządkuje dotychczasowe rozbieżności w orzecznictwie sądów krajowych w tej kwestii. Rozstrzygnięcie w zakresie przedawnienia roszczeń banku wpłynie na setki, a może tysiące spraw sądowych toczących się obecnie w Polsce, w których banki dochodzą zwrotu kapitału po wielu latach od wypłaty kredytu.
Czego dotyczy sprawa C-261/25 Ścierbek?
Sprawa dotyczyła kredytu frankowego, w którym po unieważnieniu umowy powstał spór o to, od kiedy liczyć przedawnienie roszczenia banku o zwrot wypłaconego kapitału. Kluczowe było ustalenie momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia.
Jaki problem prawny rozstrzygał TSUE?
Trybunał analizował, czy bieg przedawnienia roszczenia banku powinien zaczynać się od wypłaty kredytu, od wpisu klauzul do rejestru UOKiK, czy dopiero od momentu, gdy konsument zakwestionuje umowę.
Co zmienia wyrok TSUE w praktyce sporów frankowych?
Wyrok porządkuje zasady dotyczące momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia i wpływa na sposób oceniania roszczeń banków w toczących się oraz przyszłych sprawach sądowych.
Treść artykułu: Zespół Kancelarii Adwokatów i Radcow Prawnych Kałużyńska, Sokołowska i Wspólnicy sp. k.
